Smutne informacje jak co święta w sumie... Odszedł od nas legendarny muzyk i wokalista Chris Rea. Nazywałem go brytyjskim Santaną poprzez jego wirtuozerskie utwory i solówki gitarowe, a przede wszystkim posiadający charyzmatyczną barwę głosu która zapisała się złotymi zgłoskami w brytyjskiej hali sław tak jak min. Mercury czy Collins.
Znamy go głównie z utworu świątecznego w którym jedzie do domu na święta, lecz poza tym gra gatunki z pogranicza rocka country oraz bluesa.
Oto jego utwór który kojarzę z letnim kawałkiem ostatnich 10 lat
On the beach oraz Chris Rea
https://www.youtube.com/watch?v=-yXVufG5oV0&list=RD-yXVufG5oV0&start_radio=1
PS. Niestety już nie dojedzie na święta do domu....
Znamy go głównie z utworu świątecznego w którym jedzie do domu na święta, lecz poza tym gra gatunki z pogranicza rocka country oraz bluesa.
Oto jego utwór który kojarzę z letnim kawałkiem ostatnich 10 lat
On the beach oraz Chris Rea
https://www.youtube.com/watch?v=-yXVufG5oV0&list=RD-yXVufG5oV0&start_radio=1
PS. Niestety już nie dojedzie na święta do domu....
Smutne informacje jak co święta w sumie... Odszedł od nas legendarny muzyk i wokalista Chris Rea. Nazywałem go brytyjskim Santaną poprzez jego wirtuozerskie utwory i solówki gitarowe, a przede wszystkim posiadający charyzmatyczną barwę głosu która zapisała się złotymi zgłoskami w brytyjskiej hali sław tak jak min. Mercury czy Collins.
Znamy go głównie z utworu świątecznego w którym jedzie do domu na święta, lecz poza tym gra gatunki z pogranicza rocka country oraz bluesa.
Oto jego utwór który kojarzę z letnim kawałkiem ostatnich 10 lat
On the beach oraz Chris Rea
https://www.youtube.com/watch?v=-yXVufG5oV0&list=RD-yXVufG5oV0&start_radio=1
PS. Niestety już nie dojedzie na święta do domu....